"Ona anioł, on szalał za nią"
część piąta
- Jak to? Co? Kiedy? Ale... Tak. Przyjadę. Mateusz rzucił telefonem o ścianę.Osunął się na ziemię, przykrył twarz dłońmi i zaczął
płakać.
Jego mama weszła do kuchni. Ukucnęła przy nim, a on wyrzucił z siebie
potok słów, łkając przy tym jak małe dziecko.-
Umarła. Mój skarb. Lekarze dali jej rok, minęły 3 miesiące. Umarła. A mnie przy
niej nie było...
Mama przytuliła go, chociaż wiedziała, że to i tak nie pomoże.- Mateusz? Możesz
przeczytać ostatni list Magdy? - zapytała go mama dziewczyny.
- Tak. Przeczytam.
Było tyle ludzi. Wszyscy płakali. Jej ciało było ułożone w białej trumnie. W
niebieskiej sukience i w delikatnych loczkach wyglądała jak mały anioł. Była
aniołem.Każdy był tego pewien.
Mateusz stanął przy trumnie. Wyciągnął pogniecioną
kartkę i zaczął czytać.
"Kochani! Jestem taka słaba. Wybaczcie, że Was
opuszczam. Moje ciało, chociaż dusza... Dusza zawsze będzie
z Wami. Mamo, tato, dziękuje Wam za ciągłą opiekę i cierpliwość, to dzięki Wam
zobaczyłam po raz pierwszy słońce, to dzięki Wam
jestem. Przyjaciele, kocham Was, wiecie, prawda? Ale chcę wam to teraz
powiedzieć, przez Mateusza. Kocham Was. Zawsze będę
Was kochać. To wy dawaliście mi te chwile szczęścia. Dziękuję. Mateusz,
skarbie, tak ciężko mi pisać do Ciebie. Kocham Cię.
Kocham Cię czystą miłością. Zawsze tak będzie. Pamiętaj. Będę Twoim Aniołem
Stróżem. Zawsze będę przy Tobie.Gdy będzie Ci
źle, wznieś oczy ku górze, ja będę siedzieć na którejś z gwiazd. Naszych gwiazd.
Będę na Ciebie tutaj czekać. A kiedyś znów
zatańczymy razem... Mamo, niech list przeczyta Mateusz. Tylko on pewnie się
teraz trzyma. Skarbie, pomagaj moim rodzicom. Oni
potrzebują teraz mnie, ale Ty jesteś częścią mnie. Pamiętajcie wszyscy o
tym...Dziękuję Magda.
Dziękuję kochani za przeczytanie kolejnej części.
W tym tygodniu trochę opóźnienia, ale teraz już nie powinno się to pojawić.
Kolejna - ostatnia część tej historyjki już w Środę :*
Miłego dnia aniołki!
/AllyshaAn
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz