Oto nowa historyjka będzie miała tylko 3 rozdziały. Próbowałam ją skrócić do jednego ale już bardziej się nie dało niż teraz. Dobra, zapraszam !
Rozdział 1
6:30, dzwoni budzik. Leniwie wstałam z łóżka i spojrzałam na siebie w lustrze. Wielkie kręgi pod oczami i blada twarz. Musiałam uczyć się do ważnego testu, który ma być dzisiaj. Położyłam się o 4 rano. Szybko poszła pod prysznic, załatwiłam swoje sprawy i wziełam torbe. Czas na ubranie się. Podeszłam do szafy i wybrałam czerwoną bluzke bez ramiączek, która odkrywa pępek. Czerwone spadnie, czarne glany z białymi sznurowadłami, czarną marynarke, czerwony zegarek, czarną bransoletke z czerwonymi napisami, czerwoną czapką z czarnym daszkiem a do tego kolczyki "cukiereczki" i czerwone okulary. Po 15 min. byłam w szkole. Spuźniłam się ale na szczęście nauczycielki nie było w klasie. Zajełam swoje miejsce i wyjełam książki. Po 5 minutach przyszła nauczycielka z pewnym chłopakiem. Niebieskooki blądyn zdecydowanie wyróżniał się wśród wszystkich. "To jest Josh i od dzisiaj będzie chodzić z wami do klasy"
Powiedziała pani Green i zaczeła lekcje matematyki. Chłopka zajął jedyne wolne miejsce czyli obok mnie. Odwróciłam się do niego i powiedziałam "Hejka, jestem Elena" ale w odpowiedzi otrzymałam same "Yhym.." "Uprzejmy jesteś" dodałam na koniec i zajełam się swoimi sprawami. Mineły dwa tygodnie a Josh już się zintegrował nie tylko z całą klasą, ale i z cała szkołą. Wszyscy go lubili. Ale ze mną nadal nie rozmawiał. Nie zwracałam na niego większej uwagi, lecz dziwiło mnie to, że nadal siedzi ze mną w ławce. Mimo, że już były wolne miejsca, on siedział ze mną i milczał. Pewnego razu, chłopak ze starszej klasy zaprosił mnie na randke. Mimo iż na początku odmawiałam, to po jego długich namowach zgodziłam się. Było cudownie. Opiekował się mną, słucham mnie uważnie, spodobał mi się. Ale nadal czułam się nieswojo, co mi się nie podobało. A kiedy w parku pocałował mnie, popchnełam go i uciekłam. Miałam wyrzuty sumienia. "Przecież nie zrobił nic złego, było widać, że mi się podoba, jestem taka głupia" pomyślałam i następnego dnia chciałam go przeprosić. Gdy weszłam do szkoły wszystkie oczy były zwrócone w moją strone. Nie rozumiałam o co chodzi. Moi przyjaciele nic nie mówili. Postanowiłam znaleźć Pita (chłopaka z randki) i go przeprosić. Zobaczyłam go w szatni i podbiegłam do niego. Wyglądał okropnie. Był pobity. Pytałam co się stało. "Nasza randka to pomyłka", powiedział i poszedł. W milczeniu poszłam do klasy i usiadłam na swoje miejsce.
C.D.N
Rose
Dodaj drugą część tego!! Proszę :)
OdpowiedzUsuńProszę bardzo :)
Usuń