niedziela, 8 maja 2016

Bogini Nocy

Rozdział IX
   Hope obudziła się wypoczęta i głodna. Zauważyła, że Enzo nadal przy niej jest mimo tego jaka była dla niego.
Enzo poczuł, że ktoś na niego patrzy. Otworzył oczy i ujrzał twarz Hope. Jej białka były czerwone, źrenice złote i miała wysunięte kły.
- Potrzebujesz krwi. Prosze pij.- chłopak rozcioł nadgarstek. Hope się na niego rzuciła, ale nie piła tak łapczywie jak za pierwszym razem.
  Po krótkiej chwili gdy poczuła, że już wystarczy, odsuneła się od niego. Popatrzyła mu w oczy, dopiero teraz zauważyła, że nie są brązowe tylko fiołkowe.
- Przepraszam cię Enzo nie chciałam cię zranić, nie wiem co się ze mną dzieje. Nie chce już pić twojej krwi, bo cię...- Hope nie dokończyła, do pokoju wpadł Rick.
- O, widać że księżniczka już wstała, czas do pracy.
- Ale jest dzień, a słońce mnie- Hope przerwała nadal nie dochodziła do niej myśl, że ma w sobie coś z wampira.
- Jest już noc, a ty musisz ćwiczyć, a my musimy się dowiedzieć czy masz jeszcze jakąś moc.
- Jak to noc? Czy ja tu nigdy nie będę wiedziała, która jes godzina? Dobra, chodźcie chce mieć to za sobą i chce wiedzieć co jeszcze potrafie ;) - Na twarzy Hope pojawił się diabelski uśmiech, który po chwili zniknął.
  Wyszli na dwór, Rick wyczarował arene do treningów.- Dobra najpierw poćwiczysz ze mną magie, a potem z Enzo walki. - Powiedział Rick, gdy wymówił imię brata, Hope wyczuła nutę irytacji, a może jej się tylko wydawało.
  Hope ustała na przeciwko Ricka i patrzyła na niego wielkimi oczami. - Zaczniemy od czegoś prostego, może od zaklęcia Accio, czyli przywoływanie przedmiotów, najpier powiedz zaklęcia, a potem nazwę rzeczy którą chcrsz przywołać, w tym ptzypadku będzię to pióro.
- Okej dam rade, Accio pióro. - Hope patrzyła jak małe piórko leci w jej stronę.
- Doskonale, teraz coś trudniejszego, hymmm może Confringo, powoduje że przedmioty eksplodują. Zrób to z tym piórkiem.
- Confringo- piórko wybuchło i nic po nim nie zostało.
- Widzę że szybko łapiesz zobaczymy czy, jesteś dość silna aby wyczarować tarcze. Skup się i powiedz Ekspektro patronum.
- Okej, Ekspektro patronum. - z dłoni wleciały białe iskry, które zmieniły się w jakąś postać. Niestety Hope nie zobaczyła jej bo zemdlała. Była w ciemności usłyszała głos który ją woła -''chodź do mnie moje dziecko musisz mnie znaleźć !
*****†*****†*****†*****†*****†*****†***
Hej aniołki  :* Kolejny rozdział już jest. :) radość xd. Jak zauważyliście pojawiły się zaklęcia z Harrego Pottera i mam zamiar zrobić ksiegę zakleć z niektórymi czarami :) Mam nadzieję że się wam spodoba. Do zobaczenia w następnym rozdziale/ Selena :* <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz