Rozdział VIII
,,Jak zawsze ma czego chce. Nie rozumiem co ona w nim widzi. Gdybym to ja tu był, kiedy się obudziła. Po co on wogule wrócił nie było go 5 lat i nagle zatęsknił. Ona nie może z nim być, bo ja ją będę miał.- Rick szedł przez las, mówiąc do siebie. Zbliżał sie do małej drewnianej chatki. Wszedł do środka, zapalił świecę i powiedział: - Jak tam mały, dobrze ci tutaj. Mam nadzieje, że nie czujesz się źle Rick.
- Dlaczego tu jestem? I kim ty do cholery jesteś? -odpowiedział chłopak związany pod ścianą.
Osoba, która przyszła do chatki nie była Rickiem. Był to najgorszy, najpodlejszy z czarnoksiężników Myros. Był wysoki, miał szare włosy, chociaż miał dopiero 25 lat. Niektórzy uważali, że są srebrne tak jak jego oczy.
Gdy prawdziwy Rick porwał Hope, on go ogłuszył i zamknął w tej klitce.
- Spokojnie Rick, wszystko będzie dobrze. Wykonałeś swoje zadanie, a ja już je dokończę. Nie ma się o co martwić. - Po tych słowach wyszedł z chatki, zmienił postać i poszedł do domu braci. Uchylił cicho drzwi do pokoju Enzo i zobaczył jak Hope razem z tym drugim leżą razem w łóżku . Nie mógł wytrzymać tego widoku zamknął drzwi.
- Najpierw jej matka pokochała mego brata, chociaż przepowiednia mówiła inaczej, ja powinienem być z Sabriellą, nieważne że byłem od niej młodszy. Nie mogę pozwolić aby ta dwójka była razem. Córka Sabrielli będzie moją.
Młahahahah.
ROZPĘTAŁA SIĘ BURZA 😲
***************************************************
Hej Aniołki! Kolejny rozdział może troszkę krótki ale musiałam tak zrobić, bo kolejny jest strasznie długi. Chciałam wprowadzić poprawkę bo to już w kolejnym rozdziale pojawi się wątek z magią. Będzie związana z bardzo popularną seria książek, filmów, a nawet gier. Więcej dowiecie się później. Dobranoc kochani wasza / Selena 😍
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz