środa, 25 maja 2016

Wychodziłam...

Wychodziłam z jego domu bo własnie skończyliśmy projekt. Był wieczór. Późny wieczór. Zaproponował ze mnie odprowadzi. Odmówiłam bo wiedziałam ze mogłoby stać się coś niepożądanego. Jednak wtedy podszedł do mnie przytulił czule i powiedział ,,jak sobie życzysz księżniczko" pocałował delikatnie. Wtedy marzyłam żeby ta chwila nigdy się nie kończyła. Gdy odeszłam jakieś 100 metrów od drzwi zauważyłam ze ktoś wychodzi od niego z domu. Nie zwróciłam na to szczególnej uwagi. Poszłam okrężna droga. Musiałam pomyśleć. Gdy przechodziłam przez park postanowiłam na chwile usiąść. Siedziałam tak ze dwie minuty po czym usłyszałam czyjś śmiech. Odwróciłam się i zobaczyłam moja przyjaciółkę w objęciach jakiegoś chłopaka. Podeszłam bliżej. Wtedy ujrzałam chłopaka który piec minut temu całował mnie i nazywał księżniczka obejmującego moja przyjaciółkę. Niezauważona odeszłam. Poszłam do domu wyciągnęłam żyletkę i cięłam ręce z całych swoich sil. Żadna z ran nie bolała tak jak serce w tamtej chwili... Wtedy się obudziłam. Zadzwonił do mnie kolega ze dzisiaj kończymy projekt i pewnie zejdzie się do pozna, ale żebym się nie martwiła, bo mnie odprowadzi.
______________________________________

Pozdrawiam OTHER

niedziela, 15 maja 2016

Najlepsze prezenty komunijne :)

Hej kochani :*
Z racji tego, że w naszej parafii były dziś komunie przedstawię Wam TOP 10 najlepszych moim zdaniem prezentów komunijnych, zarówno dla dziewcząt jak i chłopców :)

1. Moim zdaniem najlepszą pamiątką z Komunii Świętej jest książeczka, pamiątka komunijna czy jak to się tam nazywa :p
Wygląda to mniej więcej tak jak powyżej :) oczywiście są inne wzory to tylko przykład :)
W środku zazwyczaj rodzice, czy rodzice chrzestni wypełniają pierwszą stronę, gdzie zawarte są informacje o dziecku, czyli imię, nazwisko, data urodzenia, parafia, data i miejsce komunii, imiona rodziców i rodziców chrzestnych. Na kolejnych stronach są życzenia od wszystkich uczestników komunii, czyli np, na jednej stronie życzenia od dziadków, na drugiej od rodziców, na trzeciej od chrzestnych, na kolejnych od rodzeństwa, wujków itd.
Jest tam również strona do uzupełnienia z opisem własnych przeżyć z tego dnia i wklejeniem zdjęcia :)
Jest to dobry prezent zarówno dla dziewczyn jak i chłopców ;)

2. Łańcuszek lub bransoletka srebrna lub złota z grawerem np. datą komunii, czy imieniem. To też dobra pamiątka, a dla tych co lubią biżuterię dobry dodatek ;)
Chyba bardziej dla dziewczyn, ale myślę, że dla chłopca łańcuszek ze srebrnym krzyżykiem to też dobra pamiątka ;) 
3. Biblia z pudełkiem w drewnie i wyrytym napisem, czy samą dedykacją w środku to też dobra pamiątka i przydatna dalej w szkole np. na religii ;)
Również dobry prezent zarówno dla dziewczyn jak i chłopców :)
4. Myślę, że skuter czy quad dla 9 letniego dziecka to lekka przesada. Jakiś super smartphone też jest zbędny, ale laptop czy komputer  będzie raczej odpowiednim prezentem :) Posłuży dziecku zarówno do gier jak i do nauki :) 

5. Po prostu pieniądze - dziecko samo może kupić sobie prezent :)
6. Rower - bardzo przydatny, w ulubionym kolorze posłuży dziecku przez długie lata, do puki z niego nie wyrośnie, a później może nawet młodszemu rodzeństwu ;)
7. Trampolina - jeśli dziecko lubi się wygłupiać i nie ma co robić w wolnym czasie, to dobry prezent :) Tym bardziej, jeśli juz dawno wspominali o tym rodzicom :)
8. Zegarek - srebrny,złoty, z grawerem? to z pewnością dobra i przydatna pamiątka. Dziecko będzie wiedziało która godzina np. w szkole na lekcji, a jeśli nie posiada telefonu będzie wiedziało o której godzinie trzeba wrócić do domu :)
9. Rolki, wrotki, deskorolka - dobre prezenty dla małych wariatów :) oczywiście trzeba pamiętać o bezpieczeństwie naszych małych szkrabów i dokupienie ochraniaczy i kasku, jeśli nie ma ich w zestawie :)
10. Ulubiona gra komputerowa - najlepszy prezent dla miłośników gier komputerowych :) Myślę, że xbox lub PS, PSP i gry do tego to tez dobry pomysł, może nawet lepszy niż gry komputerowe. Zależy od tego, co dane dziecko lubi :)


To na tyle w tym poście :) Myślę, że pomysły Wam się podobały  :*
Planuję więcej takich poradników :')
Miłej nocy aniołki :*
/Mrs.Darkness

sobota, 14 maja 2016

Kącik kreatywny 3

Zakładka do książki :)

 Cześć witam was w kolejnym, już ''kąciku kreatywnym''. Dzisiaj coś bardziej dla miłośników czytania, ale nie tylko. Mianowicie zakładka do książki.

 Potrzebne: kartki z bloku, mazaki, kredki, nożyczki i klej.

Z kartki wycinamy kwadrat i składamy ją w ten sposób:

Oba końce ramion trójkąta, przykładamy do jego czubka.

 By otrzymać, coś takiego:
Rozkładamy ramiona i składamy jedną warstwę do dołu:
Ramiona wkładamy do środka:
Otrzymujemy:
Z białej kartki papieru wycinamy, dwa kółeczka i rysujemy w nich dwa jeszcze mniejsze, dowolnym kolorem. Wycinamy też, ''ząbki''. Przyklejamy:
Z dowolnego koloru, wycinamy trochę mniejszy kwadracik i przyklejamy jako ''język'' :D:

I GOTOWE !
Mam nadzieje, że wam się spodobało. Zakładka jest bardzo pomocna i w dodatku zabawna. Zamiast stworka możecie zrobić np. sowę, zamiast zębów dziób a tam gdzie język skrzydełka.
Rose. :)

niedziela, 8 maja 2016

Kącik czytelniczy.

Cześć... znowu xD. Chciałam wam to jakoś wynagrodzić, więc wymyśliłam takie coś xD. A mianowicie jak widać po tytule Kącik Czytelniczy. Będą się tu pojawiać recenzje przeczytanych przezemnie książek, trochę informacji o autorze itp. Wpisy z tej serii będą pojawiać się raz-dwa  razy na miesiąc. Najpierw musze przeczytać xD A może będą pisać inne adminki :).Mam nadzieje, że wam się spodoba.  

BLIŹNIĘTA Z LODU- S.K. TREMAYNE

Jest to narawdę ostry, mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny. Porywający i przejmujący. Akcja rozgrywa się na przerażającej wysepce. Napięcie nieustannie narasta aż do przyprawiającego o dreszcze zakończenia.

Rok po tym jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy.
 Jednak gdy ich żyjąca córka Kristie, twierdzi, że pomylili jej tożsamość- i że w rzeczywistości jest Lydią- koszmar powraca. Zbliża się zima i Angus jest zmuszony opuścić wyspę, by podjąć pracę. Sarah czuję się odizolowana, a ich córka staje się coraz bardziej niespokojna. Gdy potężny sztorm odcina je od świata, zmuszone są stawić czoła temu, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia.

Książka ogółem jest bardzo ciekawa. Przeczytałam ją w jakieś 4 dni xD. Początek jest troszkę nudny, bo raczej niewiele osób interesuję się prawem, papierkową robotą itd. Ale potem się rozkręca. Czasami samym czytaniem się bałam xD Nie mogłam spać w nocy. Musiałam przeczytać jeszcze jeden rozdział. Po nim jeszcze jeden, i jeszcze jeden. Wciąga xD. Jest dość dużo przekleńst więc myśle, że to może być tym małym, niezauważalnym minusem. Nie chce spoilerować więc nie wiem za bardzo co jeszcze powiedzieć. Książki psychologiczne nie należą do łatwych, zakończenie daję wiele do myślenia. Każdy czytelnik może interpretować to inaczej. 

Może teraz troszkę o autorze: 

S.K TREMAYNE - urodzony w Anglii, autor bestsellerowych, wielokrotnie nagradzanych powieści, dziennikarz, bloger, komentator i podróżnik. Współpracuje z wieloma czasopismami na całym świecie, takimi jak "Times" "Guardian" i "Daily Mail". Ma dwie córki, którym to właśnie dedykował tą książke, mieszka w Londynie.



Rose :)

Pomiędzy Światami VII

Rozdział VII
Potwory dotykiem jeden za drugim przychodziły do "lepszego świata". Jak mi obiecano nic nie czułem. Widziałam tylko ich migające twarze. Złe, smutne- widocznie nie pogodzili się ze śmiercią-oraz szczęśliwe, pełne ulgi- cieszące się, że wreszcie odzyskali spokój. Ból przeszedł dość szybko, w końcu medalion chronił mnie jedynie od 200 potworów. Na początku czyłam tylko małe ukłucia, zadrapania. Później ktoś przebijał mi brzuch, rozcinał  gardło, odcinał kończyny. Łzy lały mi się po policzkach, nie chciałam krzyczeć, próbowałam być silna. Spojrzałam na Damona, wiedziałam że cierpi tak samo jak ja, nie mógł patrzeć jak się męcze. Mimo to został. Zachwiałam się On szybko podbiegł i mnie złapał.
- Już dobrze Auro, już po wszystkim, udało ci się wygrałaś.
- Wygrałam- odpowiedziałam wyczerpania z sił- wygrałam- zamknełam oczy.
Obudził mnie śpiew ptaków. Powoli wstałam z łóżka. Ku mojemu zdziwieniu była w piżamie, czy to tylko sen? Dotknełam szyi i nie miałem na niej medalionu. Niedowiary ten ból był tak realistyczny. Schodzę na dół. Udaję się do kuchni. Rodzice siedzą przy stole popijając kawę. Wśród nich siedzi też mój anioł. Więc jednak to nie był sen. Pierwszy mnie zauważył. Wstał i przywitał mnie pocałunkiem w policzek szepcząc do ucha:
- Dzień dobry, jak się spało?
 Cała zaczerwieniona odpowiedziałam: --Dobrze, dziękuję.
 Następie przywitałam się z rodzicami. Rozmawialiśmy o wczorajszej nocy. Cały dzień spędziliśmy razem. wypytywali jak się czuje, czy czegoś nie potrzebuję. Oczywiście wszystko było w porządku. Gdy tylko wyszli wymknęłam się do swojego pokoju na balkon. Był już wieczór.
- Przeszkadzam?- usłyszałam zza pleców.
- Nie, nie wejdź proszę i tak chciała z tobą porozmawiać.
- Zamieniam się w słuch.
- Okej, więc trochę tego będzie jak wiesz mam wiele pytań.
- A ja mam czas- uśmiechnął się.
**************************************
Cześć, misiaki. Przepraszam za długą, długą, długą przerwe. Postaram się by więcej się to nie wydarzyło. 
Rose. 

Bogini Nocy

Rozdział IX
   Hope obudziła się wypoczęta i głodna. Zauważyła, że Enzo nadal przy niej jest mimo tego jaka była dla niego.
Enzo poczuł, że ktoś na niego patrzy. Otworzył oczy i ujrzał twarz Hope. Jej białka były czerwone, źrenice złote i miała wysunięte kły.
- Potrzebujesz krwi. Prosze pij.- chłopak rozcioł nadgarstek. Hope się na niego rzuciła, ale nie piła tak łapczywie jak za pierwszym razem.
  Po krótkiej chwili gdy poczuła, że już wystarczy, odsuneła się od niego. Popatrzyła mu w oczy, dopiero teraz zauważyła, że nie są brązowe tylko fiołkowe.
- Przepraszam cię Enzo nie chciałam cię zranić, nie wiem co się ze mną dzieje. Nie chce już pić twojej krwi, bo cię...- Hope nie dokończyła, do pokoju wpadł Rick.
- O, widać że księżniczka już wstała, czas do pracy.
- Ale jest dzień, a słońce mnie- Hope przerwała nadal nie dochodziła do niej myśl, że ma w sobie coś z wampira.
- Jest już noc, a ty musisz ćwiczyć, a my musimy się dowiedzieć czy masz jeszcze jakąś moc.
- Jak to noc? Czy ja tu nigdy nie będę wiedziała, która jes godzina? Dobra, chodźcie chce mieć to za sobą i chce wiedzieć co jeszcze potrafie ;) - Na twarzy Hope pojawił się diabelski uśmiech, który po chwili zniknął.
  Wyszli na dwór, Rick wyczarował arene do treningów.- Dobra najpierw poćwiczysz ze mną magie, a potem z Enzo walki. - Powiedział Rick, gdy wymówił imię brata, Hope wyczuła nutę irytacji, a może jej się tylko wydawało.
  Hope ustała na przeciwko Ricka i patrzyła na niego wielkimi oczami. - Zaczniemy od czegoś prostego, może od zaklęcia Accio, czyli przywoływanie przedmiotów, najpier powiedz zaklęcia, a potem nazwę rzeczy którą chcrsz przywołać, w tym ptzypadku będzię to pióro.
- Okej dam rade, Accio pióro. - Hope patrzyła jak małe piórko leci w jej stronę.
- Doskonale, teraz coś trudniejszego, hymmm może Confringo, powoduje że przedmioty eksplodują. Zrób to z tym piórkiem.
- Confringo- piórko wybuchło i nic po nim nie zostało.
- Widzę że szybko łapiesz zobaczymy czy, jesteś dość silna aby wyczarować tarcze. Skup się i powiedz Ekspektro patronum.
- Okej, Ekspektro patronum. - z dłoni wleciały białe iskry, które zmieniły się w jakąś postać. Niestety Hope nie zobaczyła jej bo zemdlała. Była w ciemności usłyszała głos który ją woła -''chodź do mnie moje dziecko musisz mnie znaleźć !
*****†*****†*****†*****†*****†*****†***
Hej aniołki  :* Kolejny rozdział już jest. :) radość xd. Jak zauważyliście pojawiły się zaklęcia z Harrego Pottera i mam zamiar zrobić ksiegę zakleć z niektórymi czarami :) Mam nadzieję że się wam spodoba. Do zobaczenia w następnym rozdziale/ Selena :* <3

czwartek, 5 maja 2016

Kącik kreatywny 2

Hej aniołki :*
Dziś przychodzę do Was z DIY mam nadzieję że się spodoba ;)

Na początek skarbonka :)

Potrzebne przedmioty:
klej, nożyczki,słoik z nakrętką, elementy ozdobne, wstążka
Pierwszym krokiem jest obklejenie słoika papierem:

tak to wygląda :)
Następnym krokiem jest zrobienie ostrym narzędziem dziury w nakrętce od słoika :)
Dla lepszego efektu możemy okleić nakrętkę z wierzchu :)
nie musi być dokładnie :p
Kolejno zakręcamy nakrętkę i przyklejamy wstążkę na górnej części słoika. Jeszcze tylko kilka dekoracji i gotowe!
Teraz możemy zbierać hajsy xD

Następną rzeczą jest zwykły słoik z naklejką lub inną dekoracją. Nie robiłam tego dużo. Raptem jedna naklejka, żeby słoik nie wydawał się nudny, reszta została czysta.
Wykonanie jest proste. Wystarczy wydrukować jakiś wzór i nakleić go na słoik. Uważajcie jednak żeby wybrać odpowiedni klej, ponieważ obrazek może się nie trzymać. I gotowe teraz możemy trzymać w nim jakieś drobiazgi.
Ja wybrałam kapsle od tymbarka, dlatego resztę słoika zostawiłam przezroczystą :)
To wszystko w tym poście. Wykonanie tych rzeczy jest banalne i niedrogie, a zarazem ładnie się prezentują w naszych pokojach :)
Mam nadzieję, że się podobało i że te pomysły Wam się na coś przydadzą :)
Miłego dnia aniołki ;*
/Mrs. Darkness

środa, 4 maja 2016

Bogini Nocy

Rozdział VIII
,,Jak zawsze ma czego chce. Nie rozumiem co ona w nim widzi. Gdybym to ja tu był, kiedy się obudziła. Po co on wogule wrócił nie było go 5 lat i nagle zatęsknił. Ona nie może z nim być, bo ja ją będę miał.- Rick szedł przez las, mówiąc do siebie. Zbliżał sie do małej drewnianej chatki. Wszedł do środka, zapalił świecę i powiedział: - Jak tam mały, dobrze ci tutaj. Mam nadzieje, że nie czujesz się źle Rick.
- Dlaczego tu jestem? I kim ty do cholery jesteś? -odpowiedział chłopak związany pod ścianą.
Osoba, która przyszła do chatki nie była Rickiem. Był to najgorszy, najpodlejszy z czarnoksiężników Myros. Był wysoki, miał szare włosy, chociaż miał dopiero 25 lat. Niektórzy uważali, że są srebrne tak jak jego oczy.
Gdy prawdziwy Rick porwał Hope, on go ogłuszył i zamknął w tej klitce.
- Spokojnie Rick, wszystko będzie dobrze. Wykonałeś swoje zadanie, a ja już je dokończę. Nie ma się o co martwić. - Po tych słowach wyszedł z chatki, zmienił postać i poszedł do domu braci. Uchylił cicho drzwi do pokoju Enzo i zobaczył jak Hope razem z tym drugim leżą razem w łóżku . Nie mógł wytrzymać tego widoku zamknął drzwi.
- Najpierw jej matka pokochała mego brata, chociaż przepowiednia mówiła inaczej, ja powinienem być z Sabriellą, nieważne że byłem od niej młodszy. Nie mogę pozwolić aby ta dwójka była razem. Córka Sabrielli będzie moją.
Młahahahah.
ROZPĘTAŁA SIĘ BURZA 😲
***************************************************
Hej Aniołki! Kolejny rozdział może troszkę krótki ale musiałam tak zrobić, bo kolejny jest strasznie długi. Chciałam wprowadzić poprawkę bo to już w kolejnym rozdziale pojawi się wątek z magią. Będzie związana z bardzo popularną seria książek, filmów, a nawet gier. Więcej dowiecie się później. Dobranoc kochani wasza / Selena 😍

wtorek, 3 maja 2016

Bogini Nocy

Rozdział VII
- Rick coś się z nią dzieję ! Nie może wyjść na słońce i jest głodna, a myśli tylko o tym aby wypić krew ! Przecież to nie możliwe nie może być wiedźmą i jednocześnie wampirem...
- Enzo ja też tu jestem mów też do mnie - Hope mimo bólu mogła nadal mówić, chociaż z trudem.
- Chyba wiem o co chodzi! No jasne! Przecież to takie oczywiste ! Jesteś hybrydą, tak samo jak twoja matka - Rick był podekscytowany.
- H-h-hybrydą? Co to z-z-na-znaczy? - Hope zaczęła mówić coraz ciszej i zaczęła się jąkać.
- Hybryda to połączenie wilkołaka i wampira, ale ty jesteś jeszcze wiedźma, a twoja matka była...
Rick nie dokończył, bo Hope krzyknęła z bólu, a wręcz zawyła.
- Ona musi się napić krwi Enzo mojej pewnie by nie chciała, bo krew czarnoksiężnika nie jest zbyt smaczna, więc ty musisz jej dać -Rick sięgnął po nóż i wręczył go Enzo.
- Nie, nie mogę, nie ch-ch- ce go s-s-krzy-krzy-wdzić, wy-wy-myś-myś-lcie coś innego- Hope mimo bólu myślała racjonalnie.
- Hope tak trzeba, wiem że nie zrobisz mi krzywdy- Enzo rozciął sobie nadgarstek i podstawił pod usta Hope.
Nagle jej twarz się zmieniła, wyrosły jej kły, a oczy zrobiły się czerwone, tęczówki zmieniły kolor. Ugryzła rękę Enzo i zaczęła pić. Najpierw powoli, potem coraz zachłanniej.
- Hope wystarczy,nie chcesz mi zrobić krzywdy prawda?- zapytał bez strachu Enzo.
Po tych słowach Hope odsunęła się od ręki chłopaka i uciekła do pokoju. W nim zasłoniła zasłony, za pomocą magii przesunęła łóżko do drzwi, żeby nikt ne wszedł i położyła się spać. Ze snu wybudziło ją pukanie do drzwi i głos - Hope to też mój pokój, daj mi przynajmniej wziąć ubrania, proszę.- Enzo nie mógł uwierzyć, że ta mała przywłaszczyła sobie jego pokój. Hope odsunęła łóżko, otworzyła drzwi i wpuściła chłopaka.
-Enzo? Mogę cię o coś prosić?- spytała Hope.
-Zależy o co? Słucham.- chłopak był ciekawy.
- Mógłbyś tu zostać póki nie zasnę, bo się trochę boję.
- Oczywiście mała, tylko znowu mi nie groź.- Enzo nie wiedział czy ma się cieszyć z tej propozycji.
- Dziękuję Enzo :)
- Hope dlaczego chcesz żebym to ja tu był, a nie Rick - chłopak nie usłyszał odpowiedzi, Hope zasnęła.
****************************************************
Hej aniołki! Wiem, że nie było mnie strasznie długo i za to was przepraszam ale miałam troszkę problemów. Za to przez ten czas wpadłam na bardzo ciekawe pomysły. Pierwszy będzie dotyczył książki i dowiecie się o nim wraz z ukazaniem X rozdziału. Mogę wam zdradzić , że chodzi o czary ;) ❤ / Selena

poniedziałek, 2 maja 2016

Czy zastanawiałaś się kiedyś...?


Zastanawiałaś się kiedyś co by było gdybyś umarła? Gdybyś popełniła samobójstwo? Gdyby cię porwano i zabito? Albo gdybyś wracała ze szkoły ze słuchawkami w uszach i nie zauważyłabyś nadjeżdżającego samochodu, który by cię potrącił? Albo jeśli zachorowałabyś ja jakąś nieuleczalną chorobę? Po prostu gdybyś znikła z tego świata? Jest wiele sposobów na śmierć. Na pewno przebiegły Ci przez głowę takie myśli. Każdy się nad tym zastanawia, chociaż nie każdy się do tego przyznaje. Przedstawię Ci krótką historyjkę. Obstawiam, że tak by się wszystko skończyło.

Jak zareagowałaby moja rodzina? Rodzice dowiadują się o twojej śmierci jako pierwsi. Na początku nie dociera to do nich. Po chwili twoja mama upada na kolana i chowa twarz w dłonie. zaczyna przeraźliwie szlochać nie wierząc w to, co przed chwilą usłyszała. Twój tata przez kilka minut nie rusza się z miejsca. Stoi i z szeroko otwartymi oczami rozmyśla. Przez głową przelatują mu wszystkie wspomnienia. Później kuca przy twojej rodzicielce i otula ją ramionami. Razem tworzą trzęsącą się kupkę nieszczęścia. Ludzi ze złamanymi sercami. Wyobrażasz sobie jak to jest mieć dziecko, wychowywać je, cieszyć się z jego sukcesów, razem z nim smucić z porażek? i tak nagle... w jednej sekundzie je po prostu stracić? Nie masz pojęcia. Oni już to wiedzą.
Następnej nocy nie mogą zasnąć, ciągle rozmyślają o Tobie. Nie w głowie im są kłótnie, Twoje oceny, albo wszystkie Twoje złe zachowania. Tęsknią za tobą całym sercem. obwiniają się, żałują wszystkiego, co kiedyś zrobili. Robią sobie wyrzuty, że kiedyś tam przez nich płakałaś. jedyne czego chcą to wziąć Cię w objęcia i tulić.
Z samego rana Twój tata dzwoni do twoich dziadków. Mama nie jest w stanie im tego powiedzieć, wie, że nie da rady. Wita go radosny głos Twojej babci. Przełyka ślinę i mówi jej wszystko. W słuchawce słychać tylko głuchą ciszę, a po chwili stłumiony płacz. Z oddali dochodzi głos dziadka, który pyta co się stało. żona opowiada mu cicho. Obydwoje nie wierzą, że Cię stracili. Że nie mogli być z Tobą w Twoich ostatnich chwilach, że nie mogli Cię pożegnać.
Wkrótce dowiaduje się cała Twoja rodzina. Wszyscy są załamani. Ustalają datę pogrzebu oraz wszystkie inne rzeczy. Czują się jak w jakimś śnie, naprawdę. Twoja mama ciągle jest na tabletkach uspokajających, tata zaś stara się być silny, żeby jakoś jej pomóc. Lecz nie umie. Zabrano im ich promyk światła, którym byłaś. Teraz już wiesz jak wyglądałaby reakcja Twojej rodziny. Wiem, że się ze mną zgadzasz...

Co powiedziałyby na to osoby z mojej klasy oraz nauczyciele? Przejęliby się czy raczej byłoby im to obojętne?
Jako pierwszy w szkole dowiaduje się oczywiście dyrektor. Jest zaskoczony i raczej smutnieje. Przekazuje wiadomość Twojej wychowawczyni. Ona zaczyna płakać. Byłaś dla niej jak własne dziecko, stykała się z Tobą praktycznie codziennie, bardzo się z Tobą zżyła. Inni nauczyciele słyszą o tym troszkę później. Są w szoku. Dobrze Cię pamiętają, lubią. Mimo, że czasem rozmawiałaś na lekcji, nie odrabiałaś prac domowych... to i tak byłaś ich uczennicą! Nie wyobrażają sobie tego co się stało. To jest dla nich takie obce, nieznane uczucie. Chodzą po korytarzach przygnębieni, przez najbliższe dwa tygodnie nie prowadzą lekcji tak ciekawie jak wcześniej. Patrzą na puste miejsce w Twojej ławce i czują się źle. Żałują wszystkich pał, które Ci kiedyś wstawili. Chcą cofnąć czas i już nigdy na Ciebie nie krzyknąć. Są źli na siebie, uwierz.
W tym dniu akurat pierwszą lekcją jest godzina wychowawcza. Twoja nauczycielka wchodzi do klasy. Widać, że ma zapuchnięte, czerwone oczy. Uczniowie patrzą po sobie zdziwieni. Pani odchrząkuje i powoli łamiącym się z nerwów głosem oznajmia co się stało. Oni wbijają w nią zdziwione spojrzenia.  Twoja przyjaciółka zrywa się z krzesła, które z hukiem upada na podłogę. Nie zwracając uwagi na nic wybiega z klasy i kieruje się do łazienki. Zamyka się w kabinie, upada na podłogę i zaczyna płakać. Inna dziewczyna biegnie za nią. Również płacząc mówi do niej uspokajającym głosem zza drzwi. Im obu nie mieści to się w głowie. Myślą, że to jakiś żart. Tymczasem w klasie panuje niezłe zamieszanie. wszyscy dopytują co się stało, czy będą szli na pogrzeb. Niektórzy po cichu plączą. Wiedzą, że bez Ciebie to nie będzie to samo. W kącie siedzi chłopak, który od dawna się w Tobie kochał, lecz nigdy nie miał odwagi Ci o tym powiedzieć. jego głowa spoczywa na ławce. Głośno łka, mając całkowicie w dupie co pomyślą o nim inni. W tym momencie liczysz się tylko Ty, nikt więcej. Twój klasowy wróg, dziewczyna, która Ci dokuczała siedzi cicho i nie odzywa się. Po jej twarzy spływają łzy. Ma ochotę dać sobie z liścia za to wszystko, co Ci kiedyś zrobiła. Po jakimś czasie w klasie robi się cicho. Każdy z osobna wspomina chwile spędzone z Tobą, miłe pogawędki albo kłótnie. Niektórzy szarpią się za włosy, po twarzach innych płyną łzy. Chłopcy tym razem też nie kryją swoich uczuć. Wszyscy ukazują swoje prawdziwe twarze, w tym momencie każdy zdjął swoja maskę. Widać w ich oczach przeogromny smutek. Już zaczynają za Tobą tęsknić. A przecież zawsze myślałaś, że jesteś dla nich nikim, prawda? Że Cię nie zauważają i mają gdzieś. Widzisz, wcale tak nie jest. Oni długo nie mogą się pozbierać po takiej stracie. kochają Cię. Kochają Twoje dowcipy, to jak narzekasz na wfie, gdy musicie zaliczać jakieś biegi. śmieją się gdy patrzą jak chodzisz do tablicy na matematyce i czekasz na ich podpowiedzi. Są wdzięczni, że zawsze im pomagałaś, dawałaś spisać prace, pozwalałaś ściągać na klasówkach. Naprawdę Cię lubią, wiesz? Może na co dzień tego nie zauważasz, ale tak jest. Jestem przekonana, że tak wyglądałaby ich reakcja. Spodziewałaś się innej, zgadłam? Cóż, myliłaś się.

A czy ON zwróci uwagę, że już mnie nie ma?
On dowiaduje się o tym jako jedna z ostatnich osób. Wraca ze szkoły, lecz zatrzymuje się przy miejscu, gdzie zwykle wywieszane są nekrologi. Zauważa tam Twoje nazwisko. jego serce zaczyna bić szybciej. Oczywiście pamięta, że zawsze ukradkiem na niego zerkałaś. Pamięta jaki uroczy rumieniec wpływał na Twoje policzki. Zawsze domyślał się, że się w nim podkochujesz. On również Cie lubi. Może nie tak bardzo jak Ty jego, ale uwierz - uwielbia Cię.  Jak otępiały patrzy na twoje imię wypisaną czarna czcionką. W jego oczach zbierają się łzy, które w pewnym momencie zaczynają spływać po jego policzkach. Nie dochodzi to do niego. Wyczytuje kiedy będzie Twój pogrzeb i powoli odchodzi. W sercu czuje rozrywający ból. Wraca się do domu i rzuca się na łóżko. Bierze komputer i wchodzi na komunikator, na którym często pisaliście. Przewija wszystkie rozmowy i zaczyna je czytać. Od tej pierwszej, od tego nieśmiałego "cześć" do ostatniej, czyli Waszej kłótni. Jego bluzka jest już mokra od łez, lecz on nie może przestać płakać. Tak bardzo chce Cię przeprosić za te obraźliwe słowa, które pisał w Twoim kierunku, ale wie, że nie może. I nigdy już nie będzie mógł. zaciska pieści na pościeli z bezsilności i nie wie co ma ze sobą zrobić. Głośno szlocha w poduszkę, a myślami jest ciągle przy Tobie. Kocha Cię, możesz być tego pewna, jesteś dla niego cholernie ważna W końcu z wykończenia zasypia. Śni o Tobie, a z jego oka wypływa jedna, pojedyncza łza. Widzisz? A była pewna, ze nic do Ciebie nie czuje. Byłaś w ogromnym błędzie.

Ludzie z Twittera zauważą? Będą tęsknić?
Twoja najbliższa koleżanka, ta jedyna, która miała Twojego Twittera wie, że był on dla Ciebie bardzo ważny. Loguje się na Twoje konto i powiadamia wszystkich o zaistniałej sytuacji. Opisuje co się stało. informuje wszystkie osoby z Internetu, na których Ci zależało. Tworzy akcje #RIP*Twojeimie*. Akcja góruje w polskich trendach. Jest pod nią mnóstwo tweetów. Wszyscy płaczą, piszą, że będą tęsknić, że nie zasługiwałaś na to. Modlą się o Ciebie, są smutni. okazuje się, że wszyscy cię kojarzą i lubią. Twoja internetowa przyjaciółka jest załamana, nie wie co zrobi bez swojego skarba. Tak, chodzi o Ciebie. Nie kłamała, gdy mówiła, że Cię kocha. Dowiaduje się, kiedy będzie pogrzeb i decyduje, ze przyjedzie. Wie, że musi Cię pożegnać, mimo, że nigdy Cię tak naprawdę nie spotkała. Ludzie piszą także do Twoich idoli. Chcą, żeby Cię zauważyli i docenili. Co z tego, że po śmierci? Wiedzą, że bardzo by cię to ucieszyło. Wszyscy przeglądają Twoje stare wpisy, odpisują na nie. Piszą do ciebie, mimo, że przecież nigdy im nie odpiszesz. Jest im strasznie przykro, do cholery, jesteś ich siostrą! Chcą Cię z powrotem. Nie mogą pogodzić się z tym, że odeszłaś. Nie wierzą w to. Ale Ciebie już nie ma. Nie tweetujesz, nie spamujesz o follow, nie dzielisz się z nimi przeżyciami z każdego dnia. Mimo to Twoje konto zawsze jest aktywne, Twoja przyjaciółka nie mogłaby go usunąć. wie, że jest dla Ciebie bardzo ważny, są tam Twoje wszystkie wspomnienia. I ma rację, Twitter jest dla Ciebie bardzo ważny, prawda? A myślałaś, że nikt Cie tam nie docenia. Byłaś pewna, że nawet nie zauważą, że Cię nie ma. No widzisz. Znowu się myliłaś.

Czy idole się o tym dowiedzą?
Wszyscy o to walczą.Wszyscy Twoi przyjaciele z Twittera oraz Ci obcy. Piszą o Tobie do Twoich idoli. Aż wreszcie oni to zauważają. Dają Ci to pieprzone fllow, pisza o Tobie krótkiego tweeta. Że Cię kochają i myślami są przy Twoich bliskich. Modlą się o Ciebie. Poświęcają kilka minut swojego życia na myślenie o Tobie. Czytają co kiedyś pisałaś do nich. Są smutni. mają łzy w oczach, gdy widzą jak ważni byli dla Ciebie. Niezbyt to pocieszające, ale jednak fajnie wiedzieć, że tak - dowiedzieliby się o twojej śmierci i byliby przygnębieni. Chociaż wiem, że chcesz ich szczęścia. Ale napewno wieść o tym wywołałaby krótki uśmiech na twojej twarzy, czyż nie?  Wiem, że tak.

Jak wyglądałby mój pogrzeb? Kto na niego przyjdzie?
Twój pogrzeb odbędzie się w sobote, 18 kwietnia o godzinie 14 po południu. Są na nim wszystkie osoby Ci bliskie, wszyscy, na których ci kiedykolwiek zależało. Jest Twoja rodzina w całym swoim składzie. Niektórych osób nie widziałaś latami, aż trudno Ci ich rozróżnić. jest też sporo Twojego ciotecznego rodzeństwa, połowę z nich widzisz po raz pierwszy. Szkoda, że nie możesz się z nimi przywitać... Stawiła się Twoja wychowawczyni oraz kilku innych nauczycieli, cała Twoja klasa oraz kilka innych osób z Twojej szkoły. Wszystkie twarze są Ci znajome. Przyszli też Twoi znajomi: ci z podwórka lub z innych szkół. Specjalnie na tą okazję, smutną niestety przyjechała Twoja przyjaciółka z Twittera. Rozmawia właśnie z Twoją najlepszą koleżanką i z tym ważnym dla ciebie chłopakiem. Uśmiechasz się na ten widok. Lecz tam na dole nikomu nie jest do śmiechu. wszyscy mają poważne miny, niektórym z oczu ciekną łzy. Twoi wszyscy przyjaciele trzymają w ręku chusteczki, którymi co chwila ocierają sobie oczy. To smutny widok. Twoja mama wtulona w męża ciężkim wzrokiem patrzy na Twoje ciało w trumnie. Każdy po koli podchodzi do Ciebie i Cię żegna. Głaszczą Cię po twarzy, po dłoniach, niektórzy schylają się i całują policzki. Widzisz, że podchodzi do ciebie ON. Przekrwionymi oczami spogląda na Twoje zamknięte już na zawsze. Przypomina sobie jaki piękny miały kolor, gdy byłaś szczęśliwa. Lecz to już nie wróci. Spod jego powiek wypływa słona ciecz, a on ciężko wzdycha. Pochyla się nad tobą i składa na Twoich ustach delikatny pocałunek. Przeraża go jak bardzo zimna jesteś, wzdryga się. Patrząc na ciebie szepcze te dwa piękne słowa, które zawsze chciałaś od niego usłyszeć. Ostatni raz spogląda za siebie i odchodzi. Po chwili trumna zostaje zamknięta i spuszczona do wykopanego dołu. Po chwili już jej nie widać. wszyscy stoją jeszcze chwilę modląc się, a po chwili zaczynają się rozchodzić. nie w myślach im imprezy, czy spotkania z przyjaciółmi. idą samotnie, pogrążeni w myślach i wspomnieniach. tęsknią za Twoim śmiechem, za rozmowami z Tobą, za całą Tobą. to był przykry pogrzeb. Ale przecież, który pogrzeb jest radosny? No właśnie, żaden.

Czego się spodziewałaś? Że nikt nie przyjdzie? Że przyjdą tylko rodzice, a reszta w ogóle o tobie zapomni? Kolejny raz nie miałaś racji. Widzisz ilu osobom tak naprawdę na Tobie zależy? Dla ilu osób jesteś tak cholernie ważna? Nie zdawałaś sobie z tego sprawy. Nie miałaś pojęcia. Ale teraz już wiesz. Wiesz co prawdopodobnie zdarzyło by się po twojej śmierci. Złamałaby ona serca wielu osób. Oni kochają Ciebie tak samo mocno, jak ty kochasz ich, więc nie musisz już więcej o tym myśleć. Jesteś bardzo ważna dla nich wszystkich, zapamiętaj to sobie raz na zawsze...




/Mrs. Darkness

W uszach słuchawki i rap na maksa...

Siedziała na ławce paląc ostatniego papierosa z paczki i kończąc swoje piwo. Ludzie przechodząc patrzyli na dziewczynę, która myślała o swoim życiu. Nie zwracała uwagi na ich spojrzenia. Miała na sobie długą bluzkę i getry mimo że było ciepło. W uszach oczywiście słuchawki na maksa i jej rap. Była inna niż dziewczyny w jej wieku. Niby 17 lat a ile przeżyła.. Tyle straconych łez, krwi, ludzi czy marzeń. Zostały jej wspomnienia, które i tak ją ranią. Tyle razy chciała uciec od tego, za sobą miała już dwie próby samobójcze. Na dobrą sprawę nie miała nikogo:
-ojciec alkoholik, mama cały czas zajęta, przyjaciele byli gdy czegoś potrzebowali, czy można nazwać ich przyjaciółmi. Nie sądzę. Każdy ją zostawiał, każdy.. a to bardziej ją raniło. Poznawała nowych ludzi i odchodzili, po każdym człowieku zostawały blizny. Próbowała być silna. Co rano nowy makijaż na twarz uśmiech i tak do wieczoru każdego dnia. Każdy uważał ją za szaloną dziewczynę. Pełną energii i szczęśliwą. Szkoda, że nikt nie potrafił spojrzeć w jej oczy, które straciły swój blask. Nikt nie widział jej blizn, jej łez. Chciała umrzeć. Zapomnieć, uciec jak najdalej, jak najszybciej...
+++++++++++++++++++++++++++
Wieczorami ciągle płakała. Aby zobaczyć jej szczery uśmiech było naprawdę ciężko. Nie potrafiła ani wierzyć, ani ufać. Chciała kochać i żeby ktoś pokochał ją. Jej charakter, jej ciało w bliznach. Chciała być dla kogoś ważna. Jej ulubione miejsce to tory. Tam czuła chwile szczęścia. Szukała go cały czas, ale błądziła. Walczyła z całym światem, z ludźmi. Uciekała we wspomnienia. Cierpiała i błądziła i płakała. Była zmęczona. Pewnego dnia a może raczej wieczoru poznała chłopaka. Pisali codziennie, gadali wieczorami. Ona pokochała go, a on pokochał ją. Byli dla siebie zawsze, wspierali się zawsze.. Ale jednemu jak i drugiemu brakowało odwagi aby powiedzieć o swoich uczuciach. Każde z nich walczyło o siebie. Było to piękne i wspaniałe. Ale było to też smutne. Kochali się tak bardzo, że jedno za drugie potrafiło oddać życie. Jedno drugiemu nie pozwoliło upaść, a jeżeli upadło pomagało wstać.
********************************************
Pewnego dnia dziewczyna musiała iść do szpitala po wyniki. Chłopak nic nie wiedział o podejrzeniach lekarzy. Dziewczyna odebrała wyniki i poszła na tory je zobaczyć. Jak doszła do nich zadzwoniła do chłopaka otwierając wyniki. Chłopak przez telefon usłyszał szloch dziewczyny. Wiedział doskonale gdzie jest, ale nie wiedział czemu płacze. Wsiał szybko do samochodu i pojechał. Wiedział też że za pół godziny będzie jechał pociąg.
-----------------------------------------------
Po 25 minutach był już na miejscu. Wybiegł z auta i pobiegł w jej stronę dziewczyny. Słyszał jej płacz i zbliżający się pociąg. Dziewczyna puściła kartkę na ziemię, wystawiając nogę na tory. Chłopak biegł z całych sił... Ale nie zdążył dziewczyna umarła na jego oczach.On tak bardzo ją kochał, znalazł kartkę na której zapisane były dane dziewczyny i informacja że ma raka i dwa tygodnie życia. Ostatnie dwa tygodnie. Wraz z kartką znalazł jej torbę i jej telefon. Na tapecie było ich zdjęcie. A w notatkach zapisany jakby list " Aniołku dziękuje Ci za wszystkie nasze wspólne chwile, za wspólne łzy, złość, radość. Dziękuje Ci za Wszystko. Jesteś czymś najlepszym co mogło spotkać w tym całym paradoksie. Chce też żebyś wiedział, że jesteś bardzo ważny dla mnie i to że zawsze będę przy Tobie. A i nie wiem czy powinnam to pisać, ale Kocham Cię. Żegnaj.". Chłopak czytając to płakał.. Załamał się. Nie daleko torów był most. Poszedł do niego. Staną na krawędzi szepcząc "Też Cię Kocham Księżniczko". I skoczył.
/ Mrs. Darkness

niedziela, 1 maja 2016

Nwesy!

Hej aniołki :*
Tu wasza AllyshaAn ;)
W tym poście będzie kilka nowych informacji i zmian na blogu ;)

Po pierwsze mamy nową adminkę! Jest to Other, czyli - Inna. Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze współpracować ;) Powodzenia!

Po drugie zrobiłam intro promujące naszego bloga, które zamieściłam na YouTube ;) Możecie je również zobaczyć w poniższym poście ;)

Po trzecie dodałam dwie nowe strony:
♥ kontakty - gdzie narazie jest adres e - mail, przez który możecie się z nami kontaktować.
♥ Nutki - kilkanaście piosenek, które polecamy. oczywiście co jakiś czas będą pojawiać się kolejne.
 Możliwe, że niedługo dodamy kolejną stronę, która będzie opisywała wszystkie adminki tego bloga ;) Strony możecie znaleźć na bocznym pasku ♥

Po czwarte zmieniam pseudonim z AllyshaAn na Mrs. Darkness - brzmi to lepiej i bardziej pasuje do bloga.
Mrs. Darkness to w przetłumaczeniu na polski "Pani Ciemności", a blog to "Anioły bez skrzydeł", więc bardziej pasuje owa nazwa xD
Dobra nie ważne xD Tak czy owak pseudonim będzie zmieniony ;) Już od jutra znika allyshaAn i pojawia się Mrs. Darkness :)

Po piąte mam pomysł, żeby dodawać tez posty urodowe i modowe, ale nie wiem czy będą pasowały do tego bloga ;) Dajcie znać, czy chcecie coś takiego :)


To by było na tyle :*
Buziaki dla Was :*
Miłej nocy ♥
Pozdrawiam :*
/AllyshaAn

Mamy filmik na Youtube promujący naszego bloga!! ♥